21 sierpnia 2026
W badaniach obserwuje się często związek optymizmu ze zdrowiem, z długością życia, z mniejszym ryzykiem epizodów naczyniowo sercowych. Jeśli takie badania trafią w ręce osób publikujących coś w mediach, nagle pojawia się masa postów, rolek, artykułów czy rozmów na temat tego, jak pozytywne myślenie wpływa na nasze serce, zdrowie, życie. I tak powstaje pseudopsychologia: zachęcanie do taniej pozytywności, tworzenia afirmacji mających niewiele wspólnego z naszym życiem, warsztaty, na których serwuje się nadgryzioną zębem czasu terminologię psychologiczną pomieszaną z fizyką kwantową w wersji pop i okaleczonymi ludowymi rytuałami z dalekich lądów.
Podstawowy błąd popełniamy już na początku: mylimy korelację, czyli współwystępowanie, z przyczynowością. Na przykład zakładamy że skutkiem optymizmu jest lepsze zdrowie.
A przecież to, że optymista jest zdrowszy od osoby mniej optymistycznej, może mieć wiele wyjaśnień. Może być rzeczywiście tak, że nasza otwarta, radosna postawa jest źródłem zdrowia fizycznego, ale przecież równie logicznym wyjaśnieniem jest to, że osobie, która cieszy się dobrym zdrowiem, której nic nie dolega, łatwiej przychodzi optymistyczne patrzenie w przyszłość. Prawdopodobne jest jeszcze inne wyjaśnienie: zarówno optymizm jak i dobre zdrowie idą w parze, bo mają jakąś trzecią, wspólną przyczynę.
Kochamy proste schematy, proste wyjaśnienia, proste rozwiązania. Czasami dostrzegamy zaledwie cień na ścianie jaskini, a zdaje się nam, że poznaliśmy istotę. Nie ma w tym nic złego. Nie chcemy utrudniać sobie życia i dlatego chadzamy na skróty. Bez takiej zdolności upraszczania nie poradzilibyśmy sobie w chaotycznym i skomplikowanym świecie.
Dopóki naszymi uproszczeniami nie krzywdzimy siebie czy innych - nie ma problemu. Niekiedy jednak warto sobie zadać pytanie, czy to, jak rozumiem drugiego człowieka, jest rzeczywiście zgodne z jego prawdą czy jest jakimś kosmicznym nieporozumieniem. Czy to, co o nas myśli i mówi przyjaciółka, sąsiad, szefowa, rodzic, dziecko, czy partner, jest nam bliskie, czy jednak jesteśmy grubo niezrozumiani wskutek czyjegoś uproszczenia… Czy może komuś jest wygodniej wyjaśniać jakieś nasze słowa lub czyny w niesprawiedliwy sposób, bo nie zadał sobie trudu dopytania, głębszego zrozumienia, poszukania przyczyn? Innymi słowy - być może pomylił korelację z przyczynowością…
Optymiści pojawili się w tym tekście nieprzypadkowo - dziś obchodzimy bowiem Światowy Dzień Optymizmu. Optymizm to oczekiwanie czy przekonanie, że rzeczy ułożą się po naszej myśli. Z okazji Dnia Optymizmu życzę więc Wam i sobie, aby w tym niełatwym świecie zarówno sprawy, jak i nasze relacje z innymi układały się zgodnie z naszymi dobrymi zamiarami.